Jan Kot – biografia

>
Jan Kot – biografia

Jan Stefan Kot (1906-1992)

Wybitny pływak z niezwykłą osobowością. Pedagog, historyk, wykładowca. Oficer Wojska Polskiego, działacz konspiracyjny i niepodległościowy, więzień polityczny PRL. Wielki sportowiec i wielki patriota, który całe swoje życie poświęcił najszlachetniejszym ideałom.

1906

październik 1906

Jan Stefan Kot przyszedł na świat 28 października 1906 roku w Wygnance koło Czortkowa, na lewym brzegu Seretu, w woj. tarnopolskim, na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej, jako syn Franciszka i Elżbiety z domu Riba.

Według rysopisu z roku 1927

(zawartego w dowodzie osobistym wydanym w Czortkowie 20 VIII 1927 r.)

  • Wzrost: słuszny
  • Oczy: piwne
  • Usta: (nieczytelne)
  • Nos: (nieczytelne)
  • Włosy: ciemne
  • Twarz: owalna
  • Posiada znajomość czytania i pisania
  • Włada językami: polskim i niemieckim

Według rysopisu z roku 1936

(zawartego w książeczce stanu służby oficerskiej wydanej w Bochni 31 XII 1936 r.)

  • Wzrost: 173 cm
  • Włosy i brwi: ciemno szatynowe
  • Oczy: piwne
  • Nos: prosty
  • Usta: średnie
  • Twarz: owalna

1925

wrzesień 1925

Po otrzymaniu dyplomu maturalnego, zdobytego najprawdopodobniej w Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czortkowie, rozpoczął studia filozoficzno-historyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.

1926

czerwiec 1926

Po raz pierwszy o Kocie – pływaku napisała lwowska „Gazeta Poranna” 15 czerwca 1926 r. Wystartował wtedy, prawie przypadkowo, w akademickich zawodach pływackich rozgrywanych na stawie Świteź. Wygrał 100 m st. dowolnym w czasie 1:39. Zaraz po zawodach działacze przynieśli mu deklarację wstąpienia do AZS.

sierpień 1926

7-8 sierpnia 1926 r. podczas Mistrzostw Okręgu Lwowskiego odniósł pierwsze sportowe sukcesy: zdobył dwa złote medale i tytuły mistrza okręgu: indywidualnie na dystansie 100 m st. dowolnym (rekord okręgu 1:21,8) oraz w sztafecie 5×50 m st. dowolnym (rekord Polski 3:17,3) w składzie:  Ignatowicz, Kirchner, Bober, Kot, Hora.

Rok później sam Kot tak opowiadał czytelnikom „Stadjonu” o początkach swojej sportowej kariery: „Raz zabłąkałem się przypadkowo na „Świteź” jedyny staw we Lwowie, nadający się jako basen pływacki i zobaczyłem lwowskich pływaków, o których już coś niecoś słyszałem. Zobaczywszy ich przekonałem się, że i ja tak dobrze pływam, jak oni, albo i lepiej, więc postanowiłem spróbować mych sił i w tej gałęzi sportu. Bez żadnego treningu, nie wiedząc co to są nawroty stanąłem do zawodów. Lecz jaką konkurencję wybrać? Wybór mój padł na setkę. Zaraz po starcie znalazłem się o dwa metry w tyle, lecz widocznie lepiej pływałem, ponieważ wnet wyrównałem i powoli zacząłem wysuwać się na czoło. Do mety przybywam o dziesięć metrów przed drugim w czasie 1 min. 39 sekund … Zachęcony powodzeniem zacząłem trenować … pojechałem do Czortkowa i tu na Serecie trenowałem pilnie przez półtora miesiąca. W połowie sierpnia staję do mistrzostw okręgowych i wygrywam setkę w czasie 1:21;8! Zrozumiałem, że stanąłem w rzędzie lepszych pływaków polskich, lecz styl mój był wtedy karykaturą trudgena.”

Po mistrzostwach zaczął doskonalić technikę pływacką, a jego pierwszym trenerem był artykuł o „crawlu” jaki ukazał się w 1926 roku w wychodzącym w Krakowie „Kurjerze Sportowym”.

1927

sierpień 1927

-8 sierpnia 1927 r.  podczas Mistrzostw Okręgu Lwowskiego zdobył złoty medal i tytuł mistrza okręgu na dystansie 100 m st. dowolnym, po raz drugi bijąc rekord okręgu (z czasem 1:18,8), zajął także drugie miejsce na dystansie 400 m st. dowolnym (7:12,2).

Podczas sierpniowych Mistrzostw Polski w Warszawie zdobył złoty medal i tytuł mistrza Polski na dystansie 200 m st. dowolnym, ustanawiając nowy rekord Polski z czasem 2:59,6. Podczas tych zawodów zdobył także srebrny medal na dystansie 100 m st. dowolnym (z czasem 1:17) przegrywając z 39.letnim kpt. Władysławem Kuncewiczem (1:12,5 – rekord Polski).

27 sierpnia 1927 roku „Gazeta Poranna” pisała (pisownia oryginalna): „Kot jest naszym sprinterem przyszłości. Posiada ogromną „intuicję stylu”. Mając słabe pojęcie o technice ruchów crawlowych (stosuje właściwie zwykłego trudgena), dzięki wielkiej miękkości ruchów i świetnej, wysokiej pozycji na wodzie, posuwa się nadzwyczaj szybko … Zawodnik ten jednak jest jeszcze technicznie prawie surowy. Dobry trening zimowy mógłby w ciągu jednego sezonu uczynić z niego pływaka, którego wartoby posłać na Olimpjadę”. Zaś „Przegląd Sportowy” donosił: „Czwartym wśród naszych czołowych pływaków w stylu dowolnym jest Jan Kot, nowa rewelacja z lwowskiego A.Z.S-u. Jest to pływak z Bożej łaski, który prawie jako samouk, bez żadnego trenera i bez żadnych wzorów doszedł we Lwowie do wyników doskonałych … Jego surowość techniki (pływa trudgenem, mniemając, że pływa crawlem) każą rokować mu piękne nadzieje na przyszłość”.

Nadal trenował sam, ucząc się crawla, którego zobaczył w Warszawie, nie zapominając także o trudgenie. Pływał na „setkę” w rzece, przeważnie pod prąd, zimą grał w siatkówkę i uprawiał gimnastykę pod kierownictwem prof. Dręgiewicza.

1928

kwiecień 1928

Wziął udział w przedolimpijskim kursie pływackim prowadzonym przez Belga Pierre’a Coppietersa, na treningach pływał crawlem, a na zawodach trudgenem. Obok „setki” rozpoczął także treningi na 400 i 800 metrów. Później doskonalił „crawla” pod kierunkiem trenerów Deutza (przed Mistrzostwami Polski) i Schuberta (przed Mistrzostwami Okręgu Lwowskiego).

czerwiec 1928

Podczas ogólnopolskich zawodów pływackich zorganizowanych 24 czerwca 1928 r. w Krakowie zdobył złoty medal na dystansie 400 m st. dowolnym (6:13,8), srebrny na dystansie 200 m st. dowolnym (2:56,2) i brązowy na dystansie 100 m st. dowolnym (1:18).

lipiec 1928

Podczas Mistrzostw Polski w Królewskie Hucie (dzisiaj Chorzów) w dniach 13-15 lipca 1928 r. zdobył 2 złote medale i ustanowił nowe rekordy Polski na dystansach 400 m st. dowolnym (6:00,2) oraz 1500 m st. dowolnym (różne gazety podają różne czasy osiągnięte przez Kota na tym dystansie, i tak: „Przegląd sportowy” – 24:41,3 lub „Kurjer sportowy” i „Sport Wodny” – 24:41,6 lub „Gazeta Poranna” – 24:42,4). Kilka dni później wziął udział w II Trójmeczu Słowiańskim Czechosłowacja – Jugosławia – Polska, zwanym także Mistrzostwami Słowiańskimi, zorganizowanym w Pradze w dniach 21-22 lipca 1928 r. Podczas zawodów zdobył 2 miejsce w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym, która w składzie: Kot, Matysiak, Kuncewicz, Kratochwila ustanowiła nowy rekord Polski z czasem 11:27,5.

sierpień 1928

Jak co roku wystartował w Mistrzostwach Okręgu Lwowskiego zdobywając 5 złotych medali na dystansach: 100 m st. dowolnym (1:12,0), 400 m st. dowolnym (5:54,8 – rekord Polski), 1500 m st. dowolnym (24:04,0 – rekord Polski), 100 m st. grzbietowym zwanym wtedy „nawznak” (1:28,7 – rekord Polski) oraz 200 m st. klasycznym (3:22,3 – rekord okręgu).

Po tych zawodach „Sport Wodny” donosił: „Największą sensacją zawodów było ustanowienie nowego rekordu polskiego na 100 m. nawznak przez Kota, który startując w tej konkurencji pierwszy raz w życiu od razu pobił rekord polski. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Kot jest talentem pływackim i przydomek „polski Arne Borg” słusznie mu się należy (dla wyjaśnienia Arne Borg był utalentowanym szwedzkim pływakiem, złotym medalistą igrzysk olimpijskich w Amsterdamie w 1928 r. na dystansie 1500m st. dowolnym – red.), tak jak nie ulega wątpliwości, że jeśli Kot nie będzie w zimie wyjeżdżał na treningi do Krakowa lub Warszawy to zmarnuje się we Lwowie, gdzie nie będzie miał możności ćwiczenia … Kot bez pływalni we Lwowie może zginąć jak ryba bez wody, a do tego żadną miarą dopuścić nie możemy … Takie talenty sportowe można w Polsce na palcach policzyć, dlatego też należy się mu słuszna i specjalna opieka.”

Tymczasem Kot dla utrzymania kondycji i poprawy stylu wykorzystywał łaźnię miejską, której basenik daleko odbiegał wymiarami od standardu. Ale jemu i to wystarczyło, o czym sam wspominał: „Najpierw przez kwadrans biłem nogami w wodzie, potem, żeby nie poruszać się do przodu, przywiązywałem się sznurkiem i ćwiczyłem ręce.” (wywiad dla „TeMI” z 1986 r.)

1929

luty 1929

24 lutego 1929 r. wziął udział w ogólnopolskich zawodach pływackich zorganizowanych w Krakowie na krytej pływalni YMCA podczas których zdobył 3 złote medale: indywidualnie na dystansach 100 m st. dowolnym (1:12,9) oraz 200 m st. dowolnym (2:47 – rekord Polski), a także w sztafecie 4×50 m st. dowolnym, która w składzie: Kot, Bober, Halor, Nierychło uzyskała czas 2:20,1 pokonując o 5 setnych sekundy sztafetę Cracovii.

czerwiec 1929

W tym samym roku, jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to czerwiec, wystartował w drugich z rzędu ogólnopolskich zawodach pływackich zorganizowanych przez sekcję pływacką Cracovii. Zdobył wtedy 2 złote medale: na dystansach 100 m. st. dowolnym (1:14,1) oraz 100 m st. grzbietowym („nawznak”) z czasem 1:33,4.

29 czerwca 1929 r. Rada Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie na wniosek Komisji Egzaminacyjnej nadała „Panu Janowi Kotowi stopień magistra filozofiji jako dowód zakończenia studiów wyższych w zakresie historji” odnotowując, iż przedstawił on z wynikiem bardzo dobrym pracę magisterską na temat „Kalimach a Macchiavelli”.

sierpień 1929

Latem 1929 r. kiedy zamknięto staw „Świteź” trenował w stawie przeciwpożarowym. Dozorca, który miał pilnować by nikt się w nim nie kąpał, łamał ten zakaz i brał 50 groszy od osoby. Po trzecim treningu Kota sprawił mu niespodziankę mówiąc: „Panie Kot, ja od pana pieniędzy nie wezmę bo pan jest mistrz Polski. Pan może pływać za darmo.”

3 i 4 sierpnia 1929 r. wziął udział w Mistrzostwach Polski rozegranych w Warszawie zdobywając złoty medal i ustanawiając nowy rekord Polski na dystansie 400 m st. dowolnym (5:45,3). Podczas tych zawodów zajął także 2 miejsce na dystansie 100 m st. dowolnym (1:10,6).

Jako reprezentant Polski wziął udział w III Trójmeczu Słowiańskim Czechosłowacja – Jugosławia – Polska rozegranym w Warszawie w dniach 17-18 sierpnia 1929 r. Podczas zawodów zdobył indywidualnie srebrny medal na dystansie 1500 m st. dowolnym z czasem 23:29 (rekord Polski) oraz w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym, która w składzie: Kot, Matysiak, Szrajbman, Bocheński także pobiła rekord Polski z czasem 10:50.

Zaś tydzień później, 24 i 25 sierpnia 1929 r. także Warszawie, wziął udział w meczu pływackim Belgia – Polska zdobywając tam złoty medal na dystansie 1500 m st. dowolnym z czasem 23:09,6 (rekord Polski) oraz dwa srebrne medale indywidualnie na dystansie 400 m st. dowolnym (5:38,4) oraz w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym (10:51,8) startując z tymi samymi zawodnikami co podczas Trójmeczu Słowiańskiego.

Wkrótce po zawodach o świeżo upieczonego absolwenta uniwersytetu upomniała się armia (jako pierwsza w książeczce stanu służby oficerskiej widnieje data 29 sierpnia 1929 r.).  Po latach tak wspominał tamten okres „Zostałem powołany do podchorążówki w Gródku Jagiellońskim. A w Krakowie była już kryta pływalnia. Polski Związek Pływacki załatwił mi więc przeniesienie do Krakowa. Ale tam nie chcieli wypuszczać mnie z koszar na treningi. Stawałem do raportu. Raz dostałem przepustkę, drugi raz też, a za trzecim razem kapitan powiedział mi: „Kot wy byście ciągle pływali, potem wasze noty pływać będą, ja wam przepustki nie dam.” Do YMCA chodziłem na godzinę treningów Cracovii (inaczej musiałbym płacić). Gdy przestałem przychodzić zawodnicy Cracovii przyszli do mnie zapytać się czemu nie trenuję. Na moje wyjaśnienia odpowiedzieli: „My ci załatwimy z wojskiem, przejdź do nas”. Tak znalazłem się w Cracovii i miałem jeden jedyny rok zimowego treningu. Trzy razy w tygodniu po jednej godzinie.” (wywiad dla „TeMI” z 1986 r.) Na rezultaty nie trzeba było długo czekać …

1930

lipiec 1930

Wziął udział w długodystansowych mistrzostwach Polski na otwartym morzu, na trasie Gdynia-Hel. Jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to lipiec, być może okolice 13 lipca 1930 r. kiedy to na fregacie „Dar Pomorza” została podniesiona biało-czerwona bandera, przeniesiona zresztą z żaglowca „Lwów”. Ówczesna prasa tak relacjonowała te niecodzienne zawody: „W wyścigu morskim z natury rzeczy obok samej techniki pływackiej, ma decydujące znaczenie umiejętność orientowania się i odporność na fale (które tego dnia były dość znaczne). Te właśnie czynniki mogły coś niecoś zmienić normalną kolejność na mecie … Zwycięstwo Rafała Kratochwili było niemal przesądzone z góry. Od dziecka przyzwyczajony do pływania na morzu, mający za sobą wiele tego rodzaju wyścigów we Włoszech, a przytem znajdujący się w świetnej formie sprinterskiej, Kratochwila musiał uzyskać przewagę nad przemęczonym służbą w wojsku Kotem … Wyścig był emocjonujący wobec szczególnie zażartej walki starych rywali Kota i Kratochwili, którzy szli równo od startu niemal że do mety. Obaj płynęli trudgenem. Wynik techniczny zawodów: 1) Kratochwila (AZS) 52:27, 2) Kot (Cracovia) 53:09, 3) Matysiak (AZS) 1:00,01, 4) Rouppert (Crac.) 1:01,55 …”

Jako oficjalny członek sekcji pływackiej „Cracovii”, najstarszego polskiego klubu sportowego, 27 lipca 1930 r. wziął udział w międzynarodowych zawodach pływackich w Krakowie, zdobywając złoty medal w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym, w składzie: Gryglewski, Litwin, Rouppert, Kot z czasem 11:28 (rekord Polski). Sensacją zawodów było zwycięstwo reprezentacji Krakowa w piłce wodnej (z Kotem w ataku) nad zespołem pływaków „Schwimmverein Friesen” z Zabrza. Było to pierwsze w ogóle zwycięstwo polskiego zespołu water polo w konkurencji międzynarodowej.

 

sierpień 1930

Wyjechał do Warszawy na trzydniowe Mistrzostwa Polski (15-17 sierpnia 1930 r.), podczas których zdobył 5 złotych medali, indywidualnie na: 100 m st. dowolnym (1:10), 200 m. st. dowolnym (2:38,8), 400 m st. dowolnym (5:45), a także 1500 m st. dowolnym (24:22,8) oraz w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym z czasem 11:43,8 (w składzie: Krakowiak, Litwin, Rouppert, Kot). Wśród licznych trofeów zdobytych w trakcie swojej sportowej kariery najbardziej cenił sobie brązową kopię hellenistycznej rzeźby wojownika, postawioną na ciężkim marmurowym postumencie, z przymocowaną do niego tabliczką z napisem: „Nagroda Prezesa Rady Ministrów Prof. Dr Nowaka dla Mistrza Polski w pływaniu na 400 m. st. dowolnym 1922”. Tę przechodnią statuetkę otrzymał na własność po utrzymaniu przez trzy kolejne lata (1928-30) tytułu mistrza Polski w pływaniu na wspomnianym dystansie.

Tydzień później, także w Warszawie, wziął udział w meczu pływackim Czechosłowacja-Polska. Podczas tej dwudniowej imprezy (23-24 sierpnia 1930 r.) zdobył indywidualnie srebrny medal na dystansie 400 m st. dowolnym (5:38,9) oraz złoty medal w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym, która w składzie: Karliczek, Rouppert, Kot, Bocheński pobiła rekord Polski z czasem 10:34,3. „Przegląd Sportowy” w taki oto sposób relacjonował przebieg tej konkurencji: „Najpiękniejszy bieg zawodów. Karliczek traci 1 mtr. do Koutka, Svahla nadrabia na Rouppercie jeszcze ze 4 mtr. Sytuacja Polski staje się beznadziejna. Sędzia czeski zachęca Kota „No pan Polak pospieszaj”. Kot jednak nie potrzebuje zachęty dochodzi w oczach Antosa. Bocheński startuje zaledwie o 1,5 mtr. za Medrickym. Nieporównywalny wyścig dwóch asów. Jeszcze sto metrów są „łeb w łeb”. Trybuny poruszone. Wszyscy stoją skandując Bo-cheń-ski, Bo-cheń-ski. Hałas nie do opisania. Czy aby wytrzyma wściekłe tempo. Ostatnie 50 mtr. Bocheński sunie po wierzchu ciągnąc za sobą olbrzymią fontannę wody. Imponujący finisz 3 mtr. różnicy. Wygraliśmy mecz. Entuzjazm tłumu nie ma końca, Bocheński, Kot, są przedmiotem nieustających owacji. Czesi przygnębieni, zaskoczeni, pragną zrehabilitować się w polo. Inny jest jednak już duch „w narodzie”. Albośmy to gorsi!”

wrzesień 1930

18 września 1930 r. Kot został przeniesiony do rezerwy.

Nazwisko pływaka było często przedmiotem sympatycznych dziennikarskich żartów, wywołujących uśmiech na twarzy czytających. Oto niektóre z ówczesnych tytułów prasowych: „Kot w wodzie”, „Kot który pływa”, „W Krakowie nawet Koty pływają”. Sam profesor znany był z dystansu do samego siebie i poczucia humoru. Kiedy spacerował ze swoim czworonożnym pupilem na ukłony napotkanych najmowych odpowiadał „… widział pan kiedy psa prowadzonego na smyczy przez kota? …”

W parze z niezwykłą popularnością Kota (był nawet bohaterem bogato ilustrowanej bajki dla dzieci w tygodniku „Raz, dwa, trzy”) szły największe wartości. „Był sportowcem i człowiekiem z klasą, zwolennikiem szlachetnej sportowej rywalizacji. Jako publicysta prasowy, popularyzujący sporty wodne, nigdy nie pisał o swoich sukcesach, lecz zawsze podkreślał osiągnięcia koleżanek i kolegów klubowych” pisał o nim Zbigniew Zięba – działacz i trener „Cracovii” („Wiadomości Bocheńskie”, 1992 r.)

1931

styczeń 1931

6 stycznia 1931 r. wystartował w zawodach pływackich w Siemianowicach zdobywając 3 srebrne medale: indywidualnie na dystansie 100 m st. dowolnym z czasem 1:07 – rekord życiowy oraz w sztafetach 3 x 100 m st. dowolnym (w składzie: Kot, Paully, Rouppert z czasem 4:08) i 4 x 100 m st. dowolnym (w składzie: Sieńkowski, Plattensteiner, Rouppert, Kot – 4:41,5).

luty 1931

Podczas międzynarodowych zawodów pływackich zorganizowanych w Krakowie na otwarcie sezonu zimowego, jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to luty, zdobył srebrny medal na dystansie 200 m st. dowolnym z czasem 2:45,6.

czerwiec 1931

Wystartował także w pływackich mistrzostwach Krakowa, jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to czerwiec, zdobywając 2 złote medale na dystansach 100 m st. dowolnym (1:08,2) i 400 m st. dowolnym (5:46,2) oraz 2 medale srebrne na dystansach 200 m st. klasycznym (3:36,3) i 200 m st. dowolnym (3:00).

sierpień 1931

Podczas Mistrzostw Polski w Warszawie zdobył złoty medal na dystansie 1500 m st. dowolnym (23:55,5) oraz 2 srebrne medale na dystansach 200 m st. dowolnym (jak na razie nie udało się ustalić z jakim czasem) i 400 m st. dowolnym (5:43,4).

W dniach 15-16 sierpnia 1931 r. wyjechał do Pragi, aby wziąć udział w meczu pływackim Czechosłowacja – Polska, zajmując tam drugie miejsce w sztafecie 4 x 200 m st. dowolnym, która w składzie: Matysiak, Karliczek, Kot, Bocheński ustanawia nowy rekord Polski z czasem 10:28,7. Zdobył wówczas również brązowy medal na dystansie 400 m st. dowolnym (5:36,8 – rekord życiowy).

wrzesień 1931

Podczas rozegranych w Krakowie w dniach 6-7 września 1931 r. Mistrzostw Polski w piłce wodnej, grając w drużynie „Cracovii”, zdobył srebrny medal i tytuł wicemistrzowski.

Będąc praktycznie samoukiem w latach 1926-31 zdobył co najmniej 10 tytułów mistrza Polski: indywidualnie na 100 m, 200 m, 400 m i 1500 m st. dowolnym oraz w sztafecie 4 x 200 m tym samym stylem. W czasie swojej kariery sportowej ustanowił co najmniej 20 rekordów Polski: indywidualnie na 200 m, 300 m, 400 m, 500 m, 800 m, 1000 m, 1500 m st. dowolnym, a także na 100 m „nawznak” oraz w sztafetach 5 x 50 m i 4 x 200 m st. dowolnym. Odnosił też sukcesy w zawodach międzynarodowych, był wicemistrzem narodów słowiańskich i bohaterem długodystansowego wyścigu pływackiego na trasie Gdynia-Hel.

Został nauczycielem historii w prywatnym gimnazjum w Olkuszu (w latach 1931-36), gdzie poznał Wiesławę Pisiewicz, nauczycielkę języka polskiego i literatury, swoją przyszłą żonę.

1932

czerwiec 1932

Od 13 czerwca do 13 lipca 1932 r. brał udział w ćwiczeniach wojskowych.

lipiec 1932

27 lipca 1932 r. w Farze Św. Mikołaja w Bochni miał miejsce ślub Wiesławy z Pisiewiczów i Jana Kota.

Podczas zawodów rozegranych 30 lipca 1932 r. na stawie „Małgorzata” w Giszowcu pod Katowicami z okazji 10.lecia Towarzystwa Pływackiego „Giszowiec” zdobył srebrny medal na dystansie 400 m st. dowolnym (5:42,4).

sierpień 1932

Podczas Mistrzostw Polski w Warszawie w dniach 13-15 sierpnia 1932 r. zdobył 3 srebrne medale i tytuły wicemistrza kraju na dystansach 200 m st. dowolnym (2:36,1), 400 m st. dowolnym (5:42) i 1500 m st. dowolnym (23:23,5). Na wszystkich wspomnianych dystansach przegrał z zawodnikiem EKS Katowice – Joachimem Karliczkiem (późniejszym reprezentantem Polski na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 r.), który na 1500 m st. dowolnym z czasem 22:25,9 pobił o 44 sekundy rekord Polski ustanowiony przez Kota w 1929 r. W trakcie zawodów wystartował także w sztafecie 4×200 m st. dowolnym, zdobywając brązowy medal wraz z drużyną „Cracovii” (11:09,2).

1933

luty 1933

Wystartował w zawodach pływackich w Krakowie, zorganizowanych 11 lutego 1933 r. staraniem klubu YMCA, zdobywając 3 złote medale: indywidualnie na dystansie 200 m st. dowolnym (2:37) oraz w sztafetach 3×100 m st. zmiennym w składzie: Szelest, Kot, Rouppert (4:08) i 5×50 m st. dowolnym w składzie: Grubental, Szelest, Kot, Paszkot, Rouppert (2:40).

marzec 1933

Wystartował w kolejnych zawodach w Krakowie, zorganizowanych 18 marca 1933 r. staraniem klubu „Cracovia”, zdobywając 2 złote medale: indywidualnie na dystansie 200 m st. dowolnym (2:37) oraz w sztafecie 4×100 m st. dowolnym (4:47).

lipiec 1933

1 lipca 1933 r. podczas Mistrzostw Okręgu Krakowskiego zdobył złoty medal na dystansie 400 m st. dowolnym (5:50).

listopad 1933

15 listopada 1933 r. w Olkuszu przyszła na świat jego córka Wanda Elżbieta – ochrzczona w Farze Św. Andrzeja Apostoła przez ks. Stanisława Przychodzkiego, prefekta olkuskiego gimnazjum, związanego rodzinnie i politycznie z prawicą II RP (Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne).

1934

czerwiec 1934

20 czerwca 1934 r. wziął udział w międzynarodowych zawodach pływackich w Krakowie zdobywając srebrny medal na dystansie 200 m st. dowolnym (2:43,2). Podczas tej imprezy wystąpił także w meczu piłki wodnej Gliwice – Kraków. Przez wiele lat bronił barw „Cracovii” w drużynie waterpolowej (piłka wodna), która grając w ekstraklasie zdobywała kilkakrotnie tytuły mistrza i wicemistrza Polski. Na mecze piłki wodnej do Parku Krakowskiego, gdzie Kot regularnie zdobywał bramki dla swojej drużyny, przychodził zawsze komplet widzów, a atmosfera bywała tak żywiołowa, iż niekiedy – z obawy że sędziowie mogliby stracić kontrolę nad widowiskiem – mecze finałowe odbywały się bez widowni.

lipiec 1934

Podczas Mistrzostw Okręgu Krakowskiego, jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to lipiec, zdobył 2 złote medale, indywidualnie na dystansie 400 m st. dowolnym (5:44,6) oraz w sztafecie 3×100 m st. zmiennym, która w składzie: Pawełek, Kot, Rouppert uzyskała czas 4:20,2.

sierpień 1934

Podczas Mistrzostw Polski zdobył brązowy medal na dystansie 400 m st. dowolnym (5:42,4).

wrzesień 1934

Od 1934 r. równolegle uczył historii (w latach 1934-1939) i przysposobienia wojskowego (w latach 1935-39) w gimnazjum im. Króla Kazimierza Wielkiego w Bochni, gdzie pełnił także inne funkcje pedagogiczne: był opiekunem samorządu (w latach 1936-39) i świetlicy uczniowskiej (w latach 1934-39), wychowawcą klas (w latach 1934-39), a nawet nauczycielem j. niemieckiego (w latach 1936-38).

Wykonywanie zawodu nauczyciela oraz spełnianie się w roli męża i ojca harmonijnie łączył z uprawianiem sportu. Ówczesna prasa krakowska z satysfakcją podkreślała jego solidność w treningach mimo długich dojazdów, obowiązków rodzinnych i zawodowych. „Kot skończył wreszcie z niewdzięcznym dla niego kraulem i wrócił do posuwistego trudgen’a, wskutek czego zaczyna osiągać doskonałe wyniki i kto wie, czy na 1.500 m. nie skończy mistrza Polski – Karliczka. Kot, ucząc się w Bochni, dojeżdża trzy razy w tygodniu do Krakowa i z godziny treningu nie traci ani minuty, budząc podziw i dając przykład swą ambicją i wytrzymałością”.

1935

sierpień 1935

Od 18 sierpnia do 17 września 1935 r. brał udział w ćwiczeniach wojskowych.

1936

styczeń 1936

1 stycznia 1936 r. otrzymał promocję na podporucznika rezerwy piechoty Wojska Polskiego i przydział do 1 pułku strzelców podhalańskich w Nowym Sączu.

lipiec 1936

Przeniósł się do Bochni, by w pełni zaangażować się w pracę w tutejszym gimnazjum, jak na razie nie udało się ustalić w którym miesiącu, być może był to lipiec. W związku z problemami mieszkaniowymi, żona Wiesława wraz z córką Wandą pozostały w Olkuszu.

1937

lipiec 1937

Od 30 lipca do 24 sierpnia 1937 r. brał udział w ćwiczeniach wojskowych.

wrzesień 1937

W 1937 r. Wiesława Kota rozpoczęła pracę w bocheńskim gimnazjum jako nauczycielka języka polskiego i generalna wychowawczyni dziewcząt. Najprawdopodobniej przeniosła się wtedy do męża, do Bochni, jednak w związku z trudną sytuacją mieszkaniową ich córka Wanda  jeszcze przez około 2 lata mieszkała u babci w Krakowie. W książeczce stanu służby oficerskiej Jana Kota widnieje adnotacja, że 10 lutego 1937 r. zameldował się do zamieszkania w Bochni przy ul. Gołębiej nr 340.

Po przyjeździe na bocheńszczyznę Jan Kot, najpierw samemu, a później wraz z żoną, zaangażował się w działalność Koła Towarzystwa Szkoły Ludowej. Służył organizacji swoją wiedzą prowadząc wykłady w ramach „Kursów dla przodowników Czytelń T.S.L.”, Uniwersytetu Wiejskiego i powszechnej akcji wykładowej. Tylko w 1936 r. wygłosił na wsiach powiatu bocheńskiego 23 odczyty (z 81 zorganizowanych przez Koło) dotyczące historii i współczesności Polski, ilustrowane projekcjami filmów wyświetlanych za pomocą aparatu „Ornak”. W 1938 r. tematykę prelekcji wzbogacił o zagadnienia dotyczące obrony narodowej oraz politycznej i ustrojowej organizacji świata. Jak podkreślają sprawozdania T.S.L., jego wykłady cieszyły się dużym zainteresowaniem i gromadziły liczne grono słuchaczy.

1939

lipiec 1939

Od 3 do 28 lipca 1939 r. brał udział w ćwiczeniach wojskowych.

sierpień 1939

24 sierpnia 1939 r. zgłosił się do czynnej służby w Wojsku Polskim.

wrzesień 1939

Kampanię wrześniową 1939 roku przeszedł jako oficer informacyjny 156. rezerwowego pułku piechoty Armii „Kraków”, walcząc m.in. pod Wiśniową, a następnie pod Lubaczowem, Dzikowem i Tomaszowem Lubelskim. Po rozwiązaniu wojsk wrócił do Bochni z zamiarem zniszczenia przedwojennych pamiątek i materiałów prasowych oraz munduru. Joanna Górecka, niania jego córki Wandy, otrzymała wówczas wyraźny nakaz spalenia ich w piecu. Polecenie to wykonała tylko częściowo – mundur rzeczywiście spaliła, natomiast wszystkie materiały prasowe ukryła, zakopując je w specjalnych workach w piwnicy i dodatkowo przysypując 2 tonami węgla. Odkopano je (zachowane w idealnym stanie!) dopiero w roku 1957.

grudzień 1939

Uniknął aresztowania w Bochni lecz zmuszony był się ukrywać. Przebywał wtedy w Krakowie.

1940

W czasie wojny wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, a potem do Armii Krajowej w krakowskim zgrupowaniu „Żelbet”, zaś jego żona zajmowała się organizacją tajnego nauczania na ziemi bocheńskiej. Był dowódcą Wojskowej Służby Ochrony Powstania. Po rozwiązaniu AK, został członkiem Organizacji „NIE”, a od września 1945 r. należał do ścisłego kierownictwa Ruchu Oporu Bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość”.

1945

lipiec 1945

8 lipca 1945 r. wziął udział w rozegranym w Krakowie pierwszym po wojnie międzyokręgowym meczu pływackim, w którym Kraków pokonał Śląsk 55,5:45,5.

sierpień 1945

9 sierpnia 1945 r. wystartował w pierwszych powojennych derbach Krakowa, meczu pływackim Wisła – Cracovia, zakończonym zwycięstwem Cracovii (75:37). Podczas tej imprezy, rozegranej na Miejskim Stadionie Pływackim, zwanym później stadionem Cracovii, w samym tylko waterpolo Cracovia pokonała Wisłę 7:0, a całe zawody oglądało około tysiąca widzów.

Podczas pierwszych powojennych Mistrzostw Okręgu Krakowskiego, rozegranych w dniach 25-26 sierpnia 1945 r., zdobył złote medale na dystansach: 400 m i 1500 m stylem dowolnym, uzyskując odpowiednio czasy: 6:05 oraz 25:16,2.

październik 1945

Rozpoczął pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim jako instruktor Studium Wychowania Fizycznego.

1946

lipiec 1946

Podczas pierwszych powojennych Pływackich Mistrzostw Polski w Poznaniu, jako 40. letni mężczyzna, zdobył brązowy medal na dystansie 1500 m st. dowolnym. Drużyna piłkarzy wodnych „Cracovii”, w której także grał zdobyła wtedy wicemistrzostwo kraju.

sierpień 1946

W sierpniu 1946 r. został aresztowany, a podczas procesu II komendy „WiN” otrzymał trzykrotny wyrok śmierci, później złagodzony. Więziony przez 10 lat, 6 miesięcy i 12 dni, mimo amnestii dla więźniów politycznych w roku 1956 i interwencji społeczeństwa bocheńskiego, na wolność wyszedł dopiero w marcu 1957 r., jednakże jako „wróg ludu” nie mógł już pracować z młodzieżą.

1958-1972

Po opuszczeniu więzienia wrócił do Bochni. Twierdził, że przyspieszoną procedurę zwolnienia zawdzięczał wnioskom uchwalonym przez masowy wiec zorganizowany w Bochni w listopadzie 1956 r. Dwukrotnie był zatrudniany w przedsiębiorstwach podległych Miejskiej Radzie Narodowej w Bochni na podrzędnych stanowiskach, skąd był szybko zwalniany. Jak podaje B. Wnęk, Kot pracował m.in. w Miejskim Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym, z kolei inni autorzy (St. Kobiela, J. Flasza) podają, że pracował w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, a St. Kobiela, podaje nawet jego stanowisko w tym zakładzie – magazynier. W 1958 r. z wielkim trudem znalazł pracę jako kierownik produkcji pomocniczej w Rejonie Eksploatacji Dróg Publicznych, gdzie pracował aż do przejścia na emeryturę w 1972 r.

Po powrocie z więzienia dość szybko odzyskał siły, co pozwoliło mu ponownie stanąć do zawodów. W 1965 r. podczas centralnej spartakiady drogowców zaimponował fizyczną sprawnością. Mając 59 lat zwyciężył na 100 m stylem dowolnym w czasie jakim kiedyś rozpoczynał pierwszą setkę płynąc na półtora kilometra. W latach 60. i 70. ubiegłego stulecia wielokrotnie wygrywał pływackie spartakiady nierzadko pokonując dwukrotnie, a nawet trzykrotnie młodszych od siebie zawodników.

1986

Do później starości zachował tężyznę fizyczną i wzbudzał podziw pływając w Rabie pod prąd. W jednym z wywiadów (dla „TeMI” z 1986 r.) mówił „(…) dzisiaj mając 80 lat serce i płuca mam całkowicie zdrowe. Zawdzięczam to pływaniu.” Pytany czy w następnym roku będzie nadal pływał, odrzekł „Pewnie, że będę. Gdyby w Bochni był kryty basen pływałbym cały rok”. Tej przyjemności niestety już nie zaznał.

1992

styczeń 1992

Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego postanowieniem z dnia 17 stycznia 1992 r. uznał za nieważny wyrok wydany w dniu 10 września 1947 r. w procesie II komendy „WiN” i zarządził opublikowanie treści tego postanowienia w „Gazecie Wyborczej”.

maj 1992

Podczas uroczystości zorganizowanych na bocheńskim rynku z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, Przewodniczący Rady Miejskiej w Bochni Stanisław Kobiela wygłosił przemówienie, w którym „przedstawił sylwetkę niezłomnego żołnierza Polski Podziemnej, profesora bocheńskiego Gimnazjum – Jana Kota – uczestniczącego w uroczystości.” Było to ostatnie wystąpienie Kota i zarazem publiczna rehabilitacja oraz uhonorowanie tego wielkiego sportowca i wielkiego patrioty, który całe swoje życie poświęcił najszlachetniejszym ideałom.

lipiec 1992

Zmarł w Bochni 12 lipca 1992 r., a 4 dni później został pochowany w III kwaterze bocheńskiego cmentarza komunalnego przy ul. Orackiej, dokładnie w trzecią rocznicę śmierci jego żony Wiesławy.

2000

czerwiec 2000

Od 24 czerwca 2000 r. jest patronem Krytej Pływalni w Bochni, a od 8 listopada 2002 r. jest także patronem hali gimnastycznej przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Kazimierza Wielkiego w Bochni. Jego trofea sportowe zostały przekazane przez córkę Wandę Wątorską do zbiorów Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni. Od roku 2003, w październiku, organizowane są w Bochni Memoriały Pływackie jemu poświęcone. W latach 2009-2010 na bocheńskiej pływalni zostały zorganizowane zawody z cyklu Grand Prix Puchar Polski, w których udział wzięli najlepsi pływacy z tytułami mistrzów olimpijskich, świata, Europy i Polski.

2010

listopad 2010

25 listopada 2010 r. na hali gimnastycznej I LO im. Króla Kazimierza Wielkiego odbyła się sesja poświęcona pamięci Jana Kota, zorganizowana z okazji 10.lecia nadania Jego imienia bocheńskiej pływalni. Sesji towarzyszyła okolicznościowa wystawa przedstawiająca sylwetkę tego wybitnego pływaka.

2012

kwiecień 2012

24 kwietnia 2012 r. w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bochni, odbyła się promocja publikacji autorstwa Roberta Hołdy, dyrektora bocheńskiej pływalni, pt.: „Jan Kot – Sportowiec z charakterem”. Podczas spotkania w bocheńskiej książnicy po raz pierwszy publicznie zaprezentowano trofea sportowe Jana Kota, ze zbiorów Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni, a także ze zbiorów prywatnych.

Start typing and press Enter to search

Shopping Cart
Zmień wielkość czcionki
Zmień kontrast